Przed południem pojechałam nad rzekę. Taka całkiem miła miejcówka, można się w wodzie popluskać. Najwyraźniej przesadziłam z czasem przebywania na słońcu, bo teraz wszystko mnie piecze. Najgorzej nogi! Nie wiem jak teraz zasnę. Wczoraj gdy ścieliłam łózko zobaczyłam, że na oparciu leży ogromny pająk! Zabiłam go i przez całą noc mnie prześladował, mimo że przeniosłam poduszki na drugą stronę łóżka. Mam fobię jeśli chodzi o pająki.
W zasadzie nie wiem co pisać. Wielu znajomych gdzieś wyjechało, w końcu są wakacje. Jutro idę na kurs prawka i to chyba jedyny plan. Jak sobie jeszcze coś przypomnę to dopiszę
Pa Pa

