Archiwum dla sierpień 3rd, 2007

h1

Tylu ludzi w całym mieście…

sierpień 3, 2007

Byłam dzisiaj rano w mieście pozałatwiać wszystko. Odwiedziłam dwa banki, fotografa, pocztę, ośrodek szkolenia kierowców, targ z warzywami gdzie kupiłam kukurydze :P Po drodze spotkałam połowę ludzi z kursu, którzy byli zmuszeni dokonać tego samego co ja- zrobić fotkę i wpłacić pieniądze. Widziałam też paru znajomych i w ogóle mnóstwo ludzi, którzy nie wiadomo co szukają w piątek rano na mieście. To wada lub też zaleta wiejskich miast- gdzie tylko sie ruszysz tam ciągle widzisz te same twarze. Po powrocie do domu mam już obowiązek. Odkąd moja siostra poszła do pracy, muszę zajmować się siostrzeńcem. Czyli czas do 16 mogę sobie wykreślić z dnia.

W reszcie dnia pooglądałam filmy, poszłam na rower i teraz sobie siedzę. Idę oglądać Ojca chrzestnego II, ale jestem prawie pewna, że zasnę, bo rano wcześnie wstałam. Zobaczymy. Pa Pa :)

h1

Persona

sierpień 3, 2007


Tytuł: Persona
filmweb

Pooglądałam dzisiaj Personę. Jest kilka kwestii, co do których nie mam wątpliwości:
-Bergman to geniusz- początek filmu jest jak zwykle tajemniczy, enigmatyczny wzbudzający dziwne uczucie, dopiero pod koniec możemy się domyśleć o co chodziło (chłopiec to syn aktorki widzący matkę przez szklany ekran nie do przejścia).
-Mistrzowskie sceny i ujęcia kamer (Elisabeth i jej ślepy mąż całujący się z Almą)
-Szwedzki jest piękny.
-Liv Ullmann grająca aktorkę – główna postać – nie zgadała się. W całym filmie powiedziała może 3 słowa.
-Z całą pewnością muszę pooglądać “Personę” jeszcze raz. Co najmniej! Kino Bergmana jest trudne i wiem, że wiele kwestii w tym filmie nie zrozumiałam prawidłowo. Dlatego też nie będę narzucała komuś interpretacji.
Jeszcze jedna pewna rzecz- chcę mieć wszystkie filmy Bergmana :) To cudotwórca. Nawet wspaniały “Ojciec chrzestny” (II część za chwilę w TVNie) uznawany za najlepszy film na świecie, nie wpłynął na mnie tak bardzo jak “Tam gdzie rosną poziomki” i “Persona”.