O tym, że przyroda lubi być złośliwa dobrze wiemy. Odkryłam to, gdy po raz pierwszy spojrzałam w lustro
W miniony piątek przekonałam się o tym kolejny raz. Buła burza i ‘trzepło’ mi w serwer z internetem. Przy okazji spaliło mi kartę sieciową (dobrze, że tylko tyle). Tym samym nie napisałam notatek przez 4 dni i nie posłuchałam koncertu z udziałem Imogen Heap na który od dawna czekałam. Trzeba być gotowym na każdą sytuację i mimo, że byłam bardzo wściekła, jakoś to zniosłam. W sobotę zrobiłam porządki w moich papierach, w niedzielę pożegnałam się z pewnymi sprawami z przeszłości, a w poniedziałek zrobiłam dużo testów na prawko. Przez te dni nic nie rozpraszało mojej uwagi
Dzisiaj byłam na kursie, kobieta prawie zabiła się o moją torebkę. Potem chodziłam w okularach imitujących 2 promile alkoholu. Teraz siedzę sobie i powracam do dawnego trybu. Notki znowu będą regularnie
Pa Pa
