
Dużo nowych rzeczów.
wrzesień 29, 2007Jaki wstyd! 27 dni bez żadnych postów. Powiem wam szczerze- zbyt wiele spraw zlało się w jednym czasie. Szkoła, prawko, urodziny. Każdy dzień rozsypany był na wiele części, a ja niezdarnie próbowałam je składać w całość. Nie poradziłam sobie zbyt dobrze, nie mam tak podzielnej uwagi, żeby robić 10 rzeczy na raz. Nie potrafiłam poprawnie myśleć- gdy pracowałam nad jednym- o drugim, nie mniej ważnym, zapominałam.
13 września skończyłam 18 lat.
28 września zdałam egzamin na prawo jazdy.
Postaram się teraz wszystko ogarnąć. Potrwa to trochę czasu, bo nie sposób opisać 27 dni w jeden wieczór.
Niedawno pisałam na angielski esej. Do wyboru miałam dwa tematy. Od razu wzięłam: “Wady i zalety bycia indywidualistą”.Kto lepiej poradziłby sobie ode mnie?
Opisanie wad zajęło mi zaledwie pare minut. Bycie indywidualistą jest trudne… Dużo prościej jest iść razem z innymi, robiąc to co oni. Ja zawsze szłam własną ścieżką. Wiedziałam, że są pewne cienkie granice, których nie mogę przekroczyć. Na przykład teraz – 50km/h, 0,2 promila itd. Oczywiście bardziej cienkie granice tkwią w tym, czego nie mogę opisać słowami. Ja to czuję. Dobrze mi z tym.Nikt mi nie będzie mówił jak mam postępować. Nie zamierzam tego zmieniać, nawet jeśli mam za to drogo zapłacić.
Muszę oczyścić myśli i wrócić do normalności. Mam trochę zaległości w szkole. Do zobaczenia w niedługiej w przyszłości.
Pa Pa