
Rok temu….
grudzień 15, 2007Dokładnie rok temu zdarzyło się coś, co do teraz zmienia moje życie. Przeglądając na youtubie filmiki z filmu (em.. no tak), trafiłam na fantastyczną piosenkę, w której zachochałam się od pierwszego usłyszenia. “Let go” - Frou Frou.
Po roku słuchania bez przerwy Imogen Heap (z frou frou) stwierdzam, ze był to najszczęśliwszy rok w moim życiu. Ta muzyka mnie uskrzydlała każdego dnia. Zawsze gdy wyruszałam z domu, czy to do szkoły, czy to na kurs prawka czy tez w inne miejsca- w mojej mp3 grała ta muzyka. Jestem dumna, że mam wszystkie płyty Imogen i Frou Frou
Dzisiaj stał się cud. Chyba Prawdziwy cud. Siedziałam w kuchni i obierałam pieczarki. Grało- jak zwykle w kuchni- radio z programem 1 polskiego radia. Nagle słyszę…piosenka zaczyna sie… tak samo jak Let go…. TO JEST LET GO! Niemożliwe, a jednak.. nigdy wczesniej nie słyszałam w zadnym polskim radio żadnej piosenki Immi. A tu nagle Let go! w rocznice poznania tej piosenki.
Od dzisiaj 1 program polskiego radia jest moim ulubionym.. mimo że zwykle strasznie irytują mnie niektóre programy. Ale cóż
ten moment sprawił że dzisiejszy dzień jest piękny
Zaraz ide na maraton filmowy do kina.